sobota, 30 marca 2013

Nowe nabytki ma półce i w kosmetyczce.

 Hej !

Witam po ponad tygodniowej przerwie :)
Nie mam ostatnio za dużo czasu, jeszcze dodatkowo po drodze miałam urodziny i tak wyszło jak wyszło i pojawiam się dopiero dzisiaj.

W między czasie wrzucałam na YT filmik o płynie micelarnym i żelu do mycia twarzy z BeBeauty, także zainteresowane zapraszam tutaj:






 Pojawi się jeszcze notka na temat tych kosmetyków, tylko ciężko mi określić kiedy to będzie :)
Musicie mi wybaczyć :P


Ok, przechodzimy do tematu.

Dzisiaj notka o moich najnowszych nabytkach. Niektóre dostałam jako prezent urodzinowy, inne kupiłam wczoraj w Rossmannie (szłam konkretnie po pastę do zębów, a wyszłam oczywiście bez niej :D )

No to siup, zaczynamy :)







1. Maskara Colossal z Maybelline - lubiana, jedna z ulubionych. Chciałam I Love Extreme z Essence, ale była już ostatnia - zużyta.

2. Kredka do brwi Kobo nr 2 Brown - ma zatyczce ma temperówkę, także śmieszny pomysł. Na razie jest ok, malowałam się nią wczoraj 2 razy i wszystko gra.

3. Bronzer My Secret - kupiony o tak o. Nie czytałam nigdy żadnych opinii o nim, więc nie wiedziałam jak się spisuje. Jest matowy, bez żadnych drobinek i dlatego zamiast Essence, który miałam już w koszyku, wybrałam jego.

4. Puder matujący Essence - na razie spisuje się dobrze, ale użyłam go 2 razy i nie obserwowałam go dokładnie :P

5. Lakier Wibo z kolekcji blogerskiej. Mam nr 5 - Mary Rose. Kolor od jamapi. Bardzo fajny kolor. Fuksja, mieniąca się w innym kolorze różu.



  Specjalnie nie przerabiałam zdjęć, bo aparat ładnie złapał kolor. Lakiery z tej kolekcji są podobno lipnej jakości. Zobaczymy jak zachowa się u mnie na paznokciach.







 6. Paletka Sleek Au Naturel - moja nowa miłość. Piękne kolory, dobra jakość - mimo moich wiecznie mokrych powiek, nic się z nimi nie stało. Zdjęcie z kolorami też jest nie przerobione.






7. Olejek arganowy - przywieziony z Egiptu przez moją kuzynkę. Będziemy testować! 

8. Maska z olejem arganowym - pięknie pachnie, jak Biovax mleczny. Nie testowałam, więc nic więcej nie powiem, ale na bank pojawi się recenzja, bo trudno by było się nie wypowiedzieć na temat tego mam nadzieję cuda.





9. Hakuro H13 - pędzel do modelowania twarzy. Miękki, dobrze się dopasowuje, ładnie rozciera.

10. Hakuro H55 - pędzel do nakładania pudrów. Tak samo jak kolega wyżej - miękki, dobrze nakłada puder. Stracił 1 włosa podczas prania, ale tak poza tym na razie nic się z nim nie dzieje.

To moje kolejne pędzle z Hakuro. Z poprzednich jestem mega zadowolona, nic się z nimi nie dzieje, więc mam nadzieję, że z tymi będzie tak samo.




 11. Maska Alterra Granat i Aloes - już jej używałam, a że była w promocji, to ją wzięłam ponownie. Lubię jej zapach, no i oczywiście działanie. Alkohol, który w niej "siedzi" na szczęście nie wysusza moich włosów.

12. Odżywka Garnier Awokado i Masło karite - bardzo ją lubię, a że już kończy się mój silikonowy John Frieda, to wybrałam tą. Co za dużo (silikonów) to nie zdrowo, a ta ich na szczęście nie ma w składzie.






13. Płukanka fioletowa Delia - z racji tego, że wolę siebie w chłodnym odcieniu blondu, a nie ciepłym, to niestety bez płukanki się nie obejdzie.

14. Odżywka bez spłukiwania Gliss Kur Ultimate Oil Elixir - co idę do Rossmanna po Gliss Kura, to pojawia się nowy. Na 4 miejscu w skladzie ma olejek arganowy, a na 5 hydrolizowaną keratynę, więc bez wahania się na nią skusiłam. Pachnie specyficznie, jak to Gliss Kury.



15. Płyn do demakijażu oczu dwufazowy Ziaja - mój ulubieniec. To już moje chyba 5 opakowanie. Cudowny. Nie przeszkadza mi tłusta warstwa, którą zostawia.




16. Maska regenerująca z glinką brązową Ziaja - nie próbowałam, więc nic nie napiszę o niej.

17. Maska nawilżająca z glinką zieloną Ziaja - to samo co wyżej.

18. Korektor Essence w sztyfcie - już go opisywałam przy denku. Fajny, dobrze kryje, nie ściera się w ciągu dnia.


W prezencie dostałam jeszcze aparat, który podobno kręci filmiki w HD, także zobaczymy jak będzie to wyglądało w praktyce.


Życzę Wam kochane Wesołych Świąt, Wszystkiego Dobrego i Smacznego Jajuszka.

Buźki, 
Agg :*

21 komentarzy:

  1. Uwielbiam Ziajkowe maseczki! :). Są świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam ich nigdy,jedynie Ziaje Nuno, więc to będzie mój pierwszy raz :P mam nadzieję, że przypadną mi do gustu tak jak Tobie.

      Usuń
  2. O kurczątko przegapiłam Twoje urodziny?? SORRRRY!
    Najlepszego Agu :D

    I masz Sleeka! Osz Ty! A ja się czaje już tyle na nią:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam :D od mojego księcia (ja wrzuciłam do koszyka razem z pędzlami, a on zrobił przelew :D )

      Usuń
    2. Mój księciunio kiedyś też powiedział "dooobra, kupię Ci tą paletkę"... ale niestety ma krótką pamięć ;)

      Usuń
    3. A widzisz, dlatego musisz skorzystać z mojego sposobu... ty wrzucasz do koszyka, a on tylko robi przelew :D

      Usuń
  3. Poszalałaś kochana! :) Zazdorszczę Hakuro :D A Au Naturel jest super! Też ją mam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak długo notki nie było, że musiałam dowalić z grubej rury, przynajmniej w ilości kosmetyków :P

      Hakuro wielbię. miałam wybrać inną firmę, a wzięłam ostatecznie Hakuro.

      Będę się pewnie czaić na kolejne paletki :D

      Usuń
  4. zastanawiam się właśnie nad ta paletką ze sleek'a :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam i czaję się na Storm :)

      Usuń
  5. Maseczki z Ziaji uwielbiam, najbardziej tą z szarą glinką ;-)
    A co do tych lakierów z kolekcji blogerskiej-mam różowy, użyłam 2 razy i chyba wyląduje w koszu- smuży niemiłosiernie, jedna warstwa nie kryje, a przy nakładaniu drugiej wygląda tragicznie, smuży jeszcze bardziej, gęstnieje, odpryskuje już na 2 dzień, ogólnie dramat :-P chyba, że mi się trafił jakiś wyjątkowo kiepski egzemplarz ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie wszystkie lakiery szybko odpryskują, to akurat kwestia moich paznokci. Jeśli chodzi o smużenie, to 2 warstwy u mnie wyglądają ok, nie było żadnego problemu :)

      Usuń
  6. Ile nowości :) U mnie na razie szlaban na zakupy ;)
    Z pokazanych kosmetyków miałam jedynie tusz do rzęs (sprawował się świetnie) i maseczkę Ziaji szarą glinkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Colossal jest wybitny, to mu trzeba przyznać :)

      Usuń
  7. A propos żelu, nie wiem czy wcześniej używałam mniej trwałych tuszy, czy sam żel był lepszy ale zmywał mi makijaż bardzo dobrze.Niedawno kupiłam go ponownie i dużo gorzej sobie radzi. Panda murowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nie wiem, może ten żel się zmienił? U Kitki czytałam, że ona nakłada na suchą skórę i masuje, może to jest sposób? Bo ja nakładałam na mokrą i nic nie robił, więc nie wiem.

      Usuń

Przeczytałaś? Wyraź swoją opinię, będzie mi bardzo miło :)



Proszę nie umieszczać spamu w komentarzach(rozdania, konkursy), ponieważ takie będą od razu usuwane.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...