niedziela, 10 marca 2013

Testuję z maliną - Serum intensywnie wyszczuplające + ujędrniające Eveline

Hej!






Kolejny produktem, który otrzymałam w ramach współpracy z Malinowym Klubem jest serum intensywnie wyszczuplające i ujędrniające z Eveline.




Jest to seria Slim Extreme 3d Spa!


Tak wygląda nasz dzisiejszy bohater :)





Co mówi nam producent:

Trzystopniowa kuracja modelująca:
- Redukuje tkankę tłuszczową,
- Wysmukla sylwetkę, modeluje ramiona, uda, brzuch i pośladki,
- Skutecznie walczy z "upartym" cellulitem, wygładza rozstępy i przeciwdziała ich powstawaniu.

Innowacyjna formuła serum została wzbogacona w składniki aktywne, dzięki czemu błyskawicznie modeluje sylwetkę. Zawarty w kosmetyku i opracowany wyłączenie w celu rzeźbienia i ujędrniania ciała kompleks Lipocell-Slim i L-karnityna przyspieszają metabolizm, efektywnie redukując podskórną tkankę tłuszczową.

Wyselekcjonowane składniki:
- Isocell Slim, Centella asiatica, kofeina i wyciąg z bluszczu intensywnie stymulują proces spalania kwasów tłuszczowych, blokują ich syntezę oraz przyspieszają odpływ limfy z tkanki tłuszczowej. Dzięki temu serum skutecznie likwiduje efekt "skórki pomarańczowej" jednocześnie modelując sylwetkę.

- Kolagen i elastyna błyskawicznie poprawiają jędrność, gładkość i elastyczność skóry. Miłorząb japoński zapobiega powstawaniu nowych rozstępów, wygładza i rozjaśnia już istniejące.

- Pielęgnacyjna formuła serum zawierająca minerały wód termalnych Północnej Bretanii oraz wyciąg z alg laminaria głęboko nawilża i doskonale odświeża skórę.

- Przyjemne uczucie chłodzenia towarzyszące aplikacji jest gwarancją natychmiastowego działania serum. Aktywne składniki zawarte w recepturze kosmetyku działają synergicznie zapewniając szybką i skuteczną kurację.

Efekty już po 2 tygodniach:
Redukcja cellulitu do 60%
Zmniejszenie obwodu ud o 3 cm
Ujędrnienie i wygładzenie skóry do 65%





Opakowanie: 

Produkt otrzymujemy w miękkiej tubie o pojemności 250ml. 
Jest to już z tymi doliczonymi gratisowymi 50ml.


Na początku kiedy produktu jest dużo, nie ma żadnych problemów z wyciśnięciem kremu na rękę, natomiast z czasem jak go ubywa, robią się problemy, ponieważ tubka się wygina we wszystkie strony, produkt zamiast wychodzić dołem ucieka nam na górę opakowania.
Myślę, że lepszym rozwiązaniem byłoby opakowanie z pompką.


Wygląd i zapach:

Krem pachnie mentolem, zapach jest dosyć ostry.
Kolor biały, konsystencja dosyć gęsta.


Działanie:

Ze względu na to, że rano nie mam czasu, stosowałam je codziennie wieczorem po kąpieli. Natomiast w weekendy rano oraz wieczorem.
Niestety, ale jedyne co zauważyłam to mega miękka skóra, która była faktycznie trochę bardziej ujędrniona. Jednak jest to na pewno spowodowane w pewnym stopniu tym, że w trakcie każdej kąpieli "katuję" swój tyłek, nogi oraz brzuch gąbka antycellulitową Syrena.
W połączeniu z ćwiczeniami (które odpuściłam w lutym :/ - brak motywacji i mega leń) oraz właśnie codziennemu "tarciu" gąbką efekty mogłyby być lepsze, ale nie oszukujmy się... bez dobrej diety i właśnie ćwiczeń, sam krem czy serum nic nam nie zrobi. (A szkoda :D )

Podczas używania jest to wyżej wspomniane przez producenta "przyjemne uczucie chłodzenia".
Yyyyy.... no nie wiem czy takie przyjemne. Były dni, kiedy było ok, natomiast czasem zdarzało się tak, że po wsmarowaniu, to uczucie było tak okropne, że nie byłam w stanie wytrzymać. Nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić, bo to było nie do zniesienia. Jest to jeden z tych czynników, przez które jestem pewna, że więcej tego produktu nie kupię, ponieważ była to dla mnie męczarnia.

 Co najlepsze, na opakowaniu jest napisane, że jest to produkt do skóry wrażliwej i skłonnej do alergii - przepraszam, ale nie wyobrażam sobie, że osoba, która ma wrażliwą skórę nałożyła sobie coś takiego, co prawie pali, bo tak to można właściwie porównać.


Nie wiem ile ten produkt kosztuję, ale na pewno jest wydajny. Mi przy codziennym stosowaniu, nadal zostało go co najmniej 1/3 ( i ta walka z wyciśnięciem :D )



Podsumowanie:

 +wydajny,
+skóra jest miękka i trochę ujędrniona.

-opakowanie liche, w połowie zaczynają się problemy z wydobyciem produktu,
- uczucie chłodzenia, przechodzące w uczucie palenia!


Czy go kupię?
Ze względu na "przyjemne uczucie chłodzenia" (hahaha, dobry żart) NIE!

17 komentarzy:

  1. Moja koleżanka miała wersję rozgrzewającą. To serum dosłownie paliło jej skórę! Więc oddała mi :) U mnie było ok, chociaż czasem też denerwująco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem od czego to zależy, naprawdę. U mnie jednego dnia było ok, a następnego było to nie do zniesienia :/

      Usuń
  2. Jakieś dwa lata temu w lato używałam z Eveline (nie pamietam już czego) i właśnie to chłodzenie było baardzo przyjemne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie skuszę się nawet w lecie :D

      Usuń
  3. hahah uśmiałam się czytając notkę, strasznie pozytywna jesteś ;) Ja już przestałam wierzyć w takie specyfiki :P NA cellulit najlepszy peeling tudzież mikrodermaabrazja dla rozjaśnienia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że najlepsze ćwiczenia, potem peeling. Dieta to podstawa, ale moje uzależnienie od słodyczy niestety nie odpuści mi nawet na parę dni :/

      Usuń
  4. Dzięki za recenzję , bardzo mi pomogła bo właśnie się zastanawiałam nad jej kupnem:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze powiedziawszy ja bardzo lubię to serum, natomiast już tego który rozgrzewa nie znoszę. Jak się zrobi trochę cieplej kupię go ponownie, zużyłam juz kilka opakowań. Pozdrawiam! i zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Używałam produktu Eveline, jednak był to inny specyfik. Efekty zauważyłam dopiero, gdy zaczęłam "owijać się folią" (ten zabieg jakoś się nazywa, tylko nie pamiętam jak:)" Wtedy efekt był na prawdę imponujący:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Buziaki dla Malinowej Koleżanki :)
    Również dodaję do obserwowanych :)
    Spokojnej nocki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam podobne recenzje o uczuciu palenia, dotyczące produktów Eveline. Szkoda ;/

    Pozdrawiam i obserwuję Koleżankę z Malinowego Klubu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Byłam ciekawa tego produktu, dziękuję za recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja mam z eveline serum rozgrzewające i nie powiem grzeje i to mocno :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciesze się, że blond chcesz uzyskać :) ! Na pewno będzie Ci ślicznie no i na lato weselszy kolor :) Mój naturalny kolor to ciemny blond i w sumie tylko Palette sobie z nim dobrze radzi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. no właśnie- to uczucie "chłodzenia" też do końca mi nie pasowało, ale ogólnie kosmetyk lubię i oceniam na plus.

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja bardzo lubię kosmetyki chłodzące lub grzejące. Czasem potęguję działanie kosmetyku owijając się folią spożywczą. Od niedawna stosuję masaż bańkami chińskimi, a żeby bańki gładko "sunęły" używam oleju rozmarynowego z mieszanego z olejkiem antycellulitowym. Cudów jeszcze nie ma, ale poprawa już jest :)

    OdpowiedzUsuń

Przeczytałaś? Wyraź swoją opinię, będzie mi bardzo miło :)



Proszę nie umieszczać spamu w komentarzach(rozdania, konkursy), ponieważ takie będą od razu usuwane.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...