wtorek, 9 kwietnia 2013

Wcieramy i czekamy - czyli wiosenna akcja wcierania :D



Hej!

Na wizażu w dzień targowy...

Nie no, powaga :D 

Na wizażu został stworzony wątek, na którym grupa dziewczyn podjęła się wyzwania. Chodzi konkretnie o wcieranie różnych "specyfików" w skórę głowy i oczekiwanie na szybszy porost czy też zmniejszenie wypadania włosów.

Akcja trwa od 1 kwietnia do 1 maja.

Ja również się przyłączyłam. Stwierdziłam, że nic do stracenia nie mam, Jantar leży od paru miesięcy w łazience i czeka na cud, na który się nie zapowiadało.

Dołączyłam tam zupełnie na spontanie, ponieważ nie planowałam wcierania niczego, wyszło to tak po prostu, jak zobaczyłam ten wątek.



Jak już wspomniałam zaczęłam od wcierania Jantara, większości znanego i przez większość lubianego.
U niektórych przyspiesza porost o dobre parę cm, natomiast zdarzają się jednostki, na które on nie działa.









Do Jantara dorzuciłam kozieradkę oraz na weekendy olej łopianowy ze skrzypem polnym GP.





Kozieradka stosowana jest przeciwko wypadaniu włosów, ale u niektórych osób przyspiesza również porost.




Na temat oleju z GP nie czytałam żadnych opinii, więc nie wiem czy tylko przeciwdziała wypadaniu, czy również tak jak Jantar i koleżanka kozieradka wspomagają wzrost włosa.

U mnie występuje również problem wypadania włosów od dłuższego czasu.



Szczerze powiem, że nawet nie wiem czy ta ilość, która mi wypada jest normalna, czy może jakaś szczególnie duża.
Ja jestem na tym punkcie tak przewrażliwiona, że podejrzewam, że nawet jakby wypadało mi po 10 włosów dziennie, to ja bym uważała, że to za dużo :D




Stosowałam już kiedyś Jantar, ale jak działa i czy na mnie zadziała, nie mam pojęcia, ponieważ stosowałam go krótko, bo po paru dniach zapominałam.

Tak jak pisałam, u niektórych przyspiesza porost o parę cm. Jak będzie w moim przypadku? Przekonamy się w swoim czasie :D


Jeśli chodzi o stosowanie, to ja nakładam go zwykle rano, po umyciu głowy, chyba, że nie myję rano, to wtedy nakładam wieczorem, a po paru h nakładam kozieradkę.



Mam go przelanego do plastikowej butelki po jakimś psikaczu, co miało pomagać w nakładaniu, jednak lepiej i oszczędniej wychodzi, jak przelewam sobie troszeczkę do kubeczka na mocz (w nich dostałam encanto :P ) i nakładam palcami. To co mi zostanie wlewam z powrotem do butelki i w ten sposób nic się nie marnuję i wtarta jest wystarczająca ilość preparatu.



Kozieradkę mam w formie zmielonych ziarenek. Spodziewałam się, że będą to całe ziarenka, które później będę mogła sobie odcedzić, ale oh jak bardzo się pomyliłam.
Ten proszek po zaparzeniu (zaparzam 1 łyżeczkę w 3/4 szklanki) co prawda osiada na dnie, ale mimo wszystko ileś tego płynu się marnuję, ponieważ nie jestem w stanie tego odcedzić.




Ją wcieram tak jak już pisałam - wieczorami, tuż przed pójściem spać.
Trzeba uważać, ponieważ kozieradka ma specyficzny zapach, a mianowicie pachnie jak rosół :D
Niestety ten zapach nie ulatnia się, pozostaje cały czas na naszych włosach.
Przyznam, że czasem nawet po umyciu głowy mam wrażenie, że czuje rosół :D

Mi to na szczęście nie przeszkadza, ponieważ rosołek uwielbiam, a jeśli ma w dodatku mi pomóc, to już w ogóle cud, miód.. :D



Ostatni, czyli olejek łopianowy ze skrzypem polnym z GP.
Kupiłam go w Naturze i użyłam na razie tylko 1 raz, ponieważ stosowanie jego przewiduję tylko na weekendy, aczkolwiek 2 będą pominięte ze względu na szkołę :/

Pachnie ledwo wyczuwalnie, tak delikatnie, że nawet ciężko stwierdzić czym.

Chciałam kupić ten z papryką, ale go nie było, bo wszystkie baby się na niego rzuciły i wykupiły :P




Ok, teraz zdjęcie moich włosów.


Aktualna długość na dzień bodajże 2.04 wynosiła 40cm.

Ale to nieważne. Dla mnie wyznacznikiem jak duży będzie / o ile będzie - przyrost, będzie mój odrost.
Włosy farbowałam 2 tyg. temu, więc na razie jest ok 0,5cm, czyli standard.


Ciężko było mi go na zdjęciu uchwycić, ale musi wystarczyć to co mam.






Trzymajcie kciuki, żeby moje włosy dostały torpedy i urosły nagle 5cm hahaha :D

Nie no, ja powiem szczerze, że nie liczę na nie wiadomo co.

Moje włosy niestety nie chcą przyspieszyć :/

Stosowałam kiedyś nawet taki specjalny szampon, który działał na większość osób. Ich przyrost robił się nagle po 4 cm, a na mnie oczywiście nic nie zadziałało.
Totalna lipa z tego wyszła, dlatego tutaj też się nie nastawiam na nic szczególnego.
Nie napalam się, bo później będzie rozczarowanie, a wiadomo, że lepiej być miło zaskoczonym, nie? :D
Co ma być, to będzie. Tracę w końcu dziennie może ze 4 minuty na wtarcie Jantara i kozieradki, więc to nic takiego :)


Nie macie ochoty przyłączyć się do akcji? :)


Buziak, 
Agg :*

16 komentarzy:

  1. trzymam kciuki za szybszy porost:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja uzywam olejku lopianowego z chili,ktory zamieszkal u mnie dzieki wymiance na blogu
    w sumie ich nie mierzylam przed kuracja,ale moje wlosy zawsze szybko rosly ;] dla mnie to element pielegnacji wkory warto dodac bo jedynie moze pomoc,napewno nie zaszkodzi prawda? ;)
    x
    x
    x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, tylko problem jest taki, że ja jestem bardzo leniwa i dla mnie właśnie wcieranie czegoś w skórę głowy czy nawet balsamowanie, to bardzo męcząca czynność :D

      Usuń
  3. Też się przyłączę do tej akcji i będe kozieradkę wcierać, ale najpierw muszę ją kupić xDDDD Trzymam za Ciebie kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do dostania w aptece :D

      więc ja za Ciebie też trzymam kciuki :D

      Usuń
  4. ja jestem wstrętnym leniem, ale jak się doczytam, że którejś z Was udało się znaleźć magiczny sposób na porost włosów, to padnę ze szczęśćia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, też jestem leniem, dlatego potrzebuję konkretnej mobilizacji :D

      szkoda, że nie ma sposobu, który by na wszystkich działał ... chyba, że hair extensions :D

      Usuń
  5. Moje włosy kiedyś rosły jak szalone, tylko się wkurzałam bo ciągle musiałam malować odrosty. A teraz nie dość, że wypadają, to jeszcze rosnąć nie chcą za bardzo..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak to jesst... doceniamy coś po stracie :(

      Usuń
  6. Uwielbiam ten olej :) mam masę baby hair dzięki niemu :) a kozieradki też muszę spróbować

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej Ag :*
    Kupiłam z Twojego polecenia podkład Manhattan, wziełam 82 bo 80 był strasznie różowy ale...... on jest okropnie ciemny!!! wyglądam jakbym sie wysmarowała bronzerem, jest ciepły, żółty ale za ciemny o jakieś 3-4 tony. Dobry będzie pewnie dopiero w lato jak sie mocno opale.
    Jaki ty używasz przeważnie odcień??? Nie jest dla Ciebie za ciemny?
    Ja nie jestem blada jak ściana wiec sie strasznie zdziwiłam że mi nie pasuje...
    Próbowałaś może tego odcienia 82???

    btw. robi piękną "tapetkę" tak jak lubie ale strasznie go widać na twarzy:( jest bardzo matowy, podkreśla suche skórki :( z bliska wyglada okropnie. Nie wiem skąd tyle zachwytów na KWC , mam suchą cerę pewnie to dlatego:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Manhattanem jest ciężko. Ja mam kolor Sand, nie wiem który to jest, czy 80 czy 82. W tym momencie jest już za ciemny niestety, wcześniej odwiedziłam parę razy solarium, więc jeszcze był ok. Wiem, że 82 kiedyś był ok, jak chodziłam często na solarium i wystawiałam się na słońce, ale to było parę lat temu.
      No i mimo wszystko 80 jest jaśniejszy niż 82... 82 i 84 są na tym samym poziomie, tyle, że 84 jest mega różowy. Kiedyś wzięłam 84 i wyglądałam jak pigi :D

      Co do tapety i suchej skóry... tu jest właśnie problem. Słyszałam bardzo dużo opinii, że on wysusza. U mnie coś takiego się nie zdarzyło, ponieważ ja mam cerę mieszaną, a tak czy inaczej nakładam go na tłusty krem, ponieważ on i tak jest tak mocno matujący, że tego błysku później nie widać.

      Wypróbuj nakładanie na krem, może akurat zda egzamin :)

      Usuń
  8. Ja używam wody brzozowej na razie ;P rosną jakoś powoli, albo mi się tylko tak wydaje.

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymam kciuki za przyrost!:-) Sama muszę się zmotywować do wcierania ;-). Z przyjemnością melduję,że jestem 100 obserwatorką B-). Pozdrawiam Koleżankę z Malinowego Klubu!:-)
    http://kosmetycznastudnia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam nadzieję, że Twoje włosy dostaną powera! :D ja jestem leniem i nawet tych 4 minut by mi się poświęcić pewnie nie chciało ;p

    OdpowiedzUsuń

Przeczytałaś? Wyraź swoją opinię, będzie mi bardzo miło :)



Proszę nie umieszczać spamu w komentarzach(rozdania, konkursy), ponieważ takie będą od razu usuwane.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...