poniedziałek, 11 listopada 2013

TAG 50 faktów o mnie



Hej!


Jakiś czas temu po blogach i YT namiętnie krążył TAG 50 faktów o mnie.
Postanowiłam wtedy, że odczekam chwilę, bo sama po sobie wiem, że czytałam ich bardzo dużo i później już zaczynałam się gubić u kogo czytałam, u kogo nie, u kogo było to, a u kogo tamto :D

Wczoraj pomyślałam, że chyba nadszedł czas, aby odpowiedzieć na ten TAG, ale z drugiej strony zastanawiam się, czy nie znudziłyście się tym i może nie będziecie miały ochoty czytać :D

Jak nie, to trudno, ja i tak go napiszę :P


Zapraszam do lektury :D


1. Baaaardzo nie lubię swojego imienia (Agata), dlatego większość mówi do mnie Aga/Agg.
2. Mam braci którzy mają 5 i 8 lat i siostry, które mają 1,5 roku (rozwód rodziców ;) )
3. Jestem ogromną fanką Rihanny od paru dobrych lat :D
4. Długo miałam kompleks wzrostu - uważałam, że jestem bardzo bardzo wysoka (172cm). Z wiekiem mi to przeszło i teraz chodzę dodatkowo w butach na obcasie :P
5. Nigdy nie wiem jaki chcę mieć kolor na głowie - jak mam ciemne, to chcę jasne, a jak mam jasne, to chcę ciemne - wieczny dylemat.
6. Miałabym być chłopcem i mieć na imię Jaś :D
7. Nienawidzę swoich kręconych włosów :/
8. Chciałabym kiedyś powiększyć sobie piersi :D
9. Wiecznie marudzę, że jestem gruba, a nic z tym nie robię :D
10. Jak już się zbiorę w sobie do ćwiczenia, to motywacji wystarczy mi  na parę dni i potem odpuszczam (mój rekord to 3tyg.)
11. Jestem strasznym łasuchem - mogłabym się żywić wyłącznie słodyczami, a zwłaszcza marcepanem :D
12. Nienawidzę gorzkiej czekolady, nie pijam kawy, chyba, że z CoffeeHeaven :D
13. Nie chodzę do fryzjerów, bo zawsze robią wszystko nie tak jak ja chcę :D
14. Chciałabym być żonką i mamą do 30... ale czasu coraz mniej, a szanse również nikłe :D
15. Moje wirtualne uzależnienia to facebook i wizaż.pl. Bez tego nie ma życia :D
16. Uwielbiam storczyki i "oczekiwanie" na kwitnienie :D mam tylko 2, a chciałabym mieć z 50... szkoda, że parapet taki krótki :D
17. W przyszłości chciałabym upiększać ludzi - przedłużać włosy, przedłużać rzęsy, paznokcie... szkoda, że nikt nie chce szkolić za darmo :P
18.Lubię gotować i piec ciacha.
19. Lubię to później jeść.
20. Kocham fastfoody.
21. Nie lubię niczego, co mi chrupie w zębach - paluszków, chipsów (tego nie lubię nie tylko z tego powodu), krakersów, itd. Płatki śniadaniowe muszę być już rozmoknięte w mleku :P
22. Żałuję, że kiedy byłam mała bardzo się buntowałam, gdy moja mama chciała mnie zapisać na balet :(
23. Wmawiam sobie, że umiem ładnie śpiewać :P
24. Nie lubię ludzi, którzy kłamią i są bajkopisarzami.
25. Mam bardzo bardzo bardzo duży dystans do siebie :D
26. Jestem wredna, czasem bardzo.
27. Lubię dostawać i dawać prezenty.
28. Nie lubię składać życzeń, zwłaszcza w wigilię - jest to dla mnie... krępujące i nigdy nie wiem co powiedzieć.
29. Chciałabym wrócić do czasów liceum.
30. Czasem czuję się jakbym miała 19 lat i nie dociera do mnie, że część kolegów i koleżanek ze szkoły mają już pozakładane rodziny... przecież nadal jesteśmy nastolatkami!!
31. Boję się, że obudzę się w trumnie, bardzo się tego boję.
32. Nie chcę być stara, starość mnie przeraża.
33. Nie chodzę do kościoła - jest to dla mnie chora instytucja.
34. Nie wierzę w Boga.
35. Brzydzę się stóp.
36. Ale uwielbiam psie łapki :D
37. Kocham zwierzęta - mogłabym mieć w domu cały zwierzyniec, zwłaszcza psy i króliki.
38. Nienawidzę kotów i boję się pająków.
39. Lubię czarny humor :P
40. Chciałabym być psychologiem.
41. Uwielbiam piłkę nożną.
42. Jestem mega leniem i nic mi się wiecznie nie chce.
43. Dostałam się na germanistykę dzienną na UWR i zrezygnowałam przed końcem 1 sem.
44. Umiem dobrze niemiecki, bo mieszkałam w Niemczech za małolata.
45. Uwielbiam kupować buty na obcasie, a potem w nich nie chodzę, bo są za wysokie :D
46. To samo z sukienkami - kupuję, ale wolę spodnie i spódnice.
47. Lubię jesień, deszcz, wiatr.
48. Lubię śnieg - 1 dzień wystarczy i mógłby już zniknąć :P
49. Nie ogarniam, że czas tak szybko leci. Dopiero był Sylwester, a tu już następny się szykuje.
50. Nie lubię pisać o sobie, więc bardzo ciężko było mi wymyślić te 50 faktów.


To by było na tyle.
Dajcie znać czy coś macie coś podobnie do mnie :)


Pozdrawiam,
Agg :*

niedziela, 22 września 2013

3096 dni



Hej :)


Dzisiaj lekka, albo i nie... notka do poczytania.

Nie będzie recenzji kosmetyków, ponieważ chcę napisać o filmie, który wczoraj oglądałam i zrobił na mnie... dziwne wrażenie. Szczerze? Nie mogę tego ogarnąć...

Chodzi o film o Nataschy Kampusch - myślę, że wszyscy znają jej historię.
Porwana w wieku 10 lat - uciekła od porywacza po ponad 8 latach więzienia.



Powiem szczerze, że parę lat temu jak Natascha uciekła i wszędzie o tym trąbili, to był to szok, ale jakoś długo się nad tym nie zastanawiałam jak, co, dlaczego, pewnie dlatego, że miałam 18 lat. (Właściwie jesteśmy w tym samym wieku, a myślałam, że ona jest młodsza ode mnie)
Wczoraj oglądnęłam ten film i dopiero do mnie dotarło co się wydarzyło, co się działo w trakcie tych ponad 8 lat.

Dziewczynka idzie ulicą i nagle ktoś ją porywa, przetrzymuje, a jak dorasta to bije, gwałci.

Po oglądnięciu filmu zaczęłam szukać jakiś informacji jak to wygląda w tym momencie, jak to się dalej potoczyło.
Z tego co wyczytałam, to okazało się, że to jej matka zleciła porwanie - szok.
Jest wersja, że Prikopil nie działał sam, tylko był powiązany z jakąś siatką pedofilów, a Natascha miał być porwana dla jakiegoś pedofila, ale ten się nie zjawił w miejscu "przekazania".
Podobno o wszystkim wiedział przyjaciel Prikopila, ale się do tego nie przyznaje.

Powiem szczerze, że historia jest tak zawiła, że już chyba w końcu nikt nie wie o co chodzi.

Najbardziej z tego wszystkiego nie mogę ogarnąć, że jeździli razem do sklepu, na narty w góry, spędzali czas w ogrodzie. Ona się do niego przywiązała, a nikt przecież nic nie podejrzewał, bo z jakiej racji? Facet po prostu znalazł sobie dziewczynę ;)

W filmie po tym jak Natascha uciekła, Prikopil poszedł popełnić samobójstwo i rzucił się pod pociąg.
W rzeczywistości podobno wcale nie popełnił samobójstwa, tylko ktoś go zabił - obciął głowę.

Jak widać jest dużo nieścisłości, a film był nakręcony na podstawie książki, którą napisała Natascha, o tym samym tytule.


Jeśli jesteście ciekawi, to szczerze polecam film, bo do mnie dopiero po oglądnięciu dotarł dramat tej sytuacji, a właściwie nie sytuacji tylko życia.

Z ciekawości chyba poszukam tej książki i przeczytam, a potem dam Wam znać jeśli również zrobi na mnie wrażenie :)


Zachęciłam Was do oglądnięcia?
A może już oglądaliście?

Dajcie znać :)


Pozdrawiam,
Agg :*
 

czwartek, 15 sierpnia 2013

Nilutek kończy roczek! :D


Hej!


Dzisiaj post poświęcony Nili, ponieważ kończy dzisiaj swój pierwszy rok życia :D



Krótka historia życia :D




Taka byłam malutka  :)
 












Prywatne SPA :D



 Pierwsza zima :D




 Pierwsza kąpiel szczura :D


 



Damesa :D

 



Modeleczka i jej prezeeeeeeenty :D




A na koniec oczywiście ukochany regał :D





I tak oto upłynął rok :D


Najlepszego Nilutku :*:*




I film z Nilutkiemw roli głównej :D