Dzisiaj przychodzę do Was z notką o Encanto, czyli brasilian keratin, czyli keratynowym prostowaniem włosów.
Jest już o tym dużo pewnie, ale przychodzę ze swoimi wnioskami, opinią, itd.
Do encanto robiłam 4 podejścia. 2 udane, oraz 2 nieudane.
2 nieudane tylko i wyłącznie z powodu nieodpowiedniej prostownicy. Niestety moja prostownica nagrzewa się tylko do 210 st. co przy moich mocno kręconych włosach jest niestety za mało. Przy falujących włosach niższa temperatura (min. 205 st.) się sprawdzi, natomiast przy kręconych i zniszczonych włosach najlepiej powinna się spisać jednak temp. 230st, czyli maksymalna.
Jak wiemy, w skład zestawu wchodzi szampon do oczyszczania włosów, keratyna oraz odżywka.
Proces robienia jest łatwy, ale zajmuje bardzo dużo czasu. Czasem dochodzi nawet do 5-6h, jeśli robi się to samemu. Jeśli ktoś pomaga, to wiadomo, że pójdzie to trochę szybciej, bo nie ma problemu z prostowaniem włosów z tyłu.
Zabieg przebiega następująco:
- mycie szamponem 2 razy dla oczyszczenia włosów z silikonów, środków do stylizacji, itp.
- nałożenie keratyny (najlepiej 2cm od skóry głowy, żeby włosy nie były aż tak bardzo oklapnięte, przylizane)
- odczekujemy 15 min.
- suszymy koniecznie chłodnym nawiewem,
- prostujemy prostownicą po 6-7 razy każde pasmo włosów,
- odczekujemy 30 min.,
- myjemy znowu oczyszczającym szamponem 1-2 razy,
- nakładamy odżywkę,
- odczekujemy 15 min.
- zmywamy 50% odżywki z włosów (Jeśli włosy się puszą, można pominąć ten punkt, ja np. tak robię. Nadmiar odżywki nikomu nie szkodzi. )
- suszymy włosy również chłodnym nawiewem,
- prostujemy każde pasmo 6-7 razy,
i koniec.
Po tym wszystkim odczekujemy co najmniej 3 godziny i już możemy umyć włosy ciesząc się później zdyscyplinowanymi, prostymi włosami. Nikt nie gwarantuje, że włosy nie będą się wywijać, ponieważ to też zależy od struktury oraz stopnia zniszczenia włosa.
Producent pisze, że efekt powinien się utrzymać 2-3 miesiące, ale tego oczywiście nikt nam nie obieca.
Ja robiłam Encanto w sierpniu, mamy koniec listopada, a moje włosy nadal są proste, zaczęły się wywijać tylko tam gdzie już zdążyły odrosnąć.
Po zabiegu zalecane jest stosowanie produktów bez soli w składzie czyli bez Sodium chloride. Bardzo często polecany oraz stosowany jest szampon dla dzieci Babydream. Ja natomiast z niego zrezygnowałam, ponieważ po umyciu miałam na głowie jeden wielki kołtun.
Jeśli chodzi o odżywki, to tutaj rozchwytywana jest odżywka Garniera z masłem karite oraz awokado.
Aczkolwiek ja ją polecam nawet jeśli nie macie zrobionego zabiegu Encanto, ponieważ odżywka sama w sobie jest fenomenalna. Nie zawiera silikonów i włosy po niej są naprawdę gładkie.
Jeśli chodzi o maski, polecane są najczęściej maski Biovax. Ja sama ich używam i polecam je z czystym sumieniem. Nic złego mi z włosami nie zrobiły, wręcz przeciwnie.
(zdjęcie ze strony lbiotica.pl)
W internecie krąży wiele nieprawdziwych teorii, że nie powinno się stosować produktów z silikonami. Jest to nieprawda, ponieważ silikony nie wypłukują przecież keratyny. Wiadomo, że powinno się oczyszczać z nich włosy, żeby nam się nie nagromadziły, ale nikt nie zakazuje nam ich stosować.
Jeśli chodzi o praktykę, to ja po ostatnim zabiegu nie stosuję się do żadnych tych zaleceń. Używam różnych szamponów, odżywek z solą i szczerze mówiąc nic mi się nie dzieje.
W kwestii farbowania, to nie można farbować 2 tygodnie przed oraz po zabiegu. Jeśli zafarbujemy przez, to kolor nam się rozjaśni o pare tonów i nasz upragniony piękny brąz zrobi się jasnym brązem albo nawet ciemnym blondem, więc przed tym przestrzegam, chyba, że o to Wam chodzi.
Encanto nie można oczywiście stosować podczas ciąży i podczas karmienia piersią.
Zapach jest niestety duszący. Mi w środku lata pomógł wiatrak, który wiał mi prosto w twarz. Nawet 1 łezka mi nie poleciała, więc polecam tą metodę, ponieważ jest sprawdzona.
Ja robiłam zabieg sama, ale wiem, że robią to również salony fryzjerskie. Nie wszystkie, ale można takie znaleźć. Cena zaczyna się zwykle od 300zł. Ja radzę jednak znaleźć koleżankę, która Wam to zrobi i zapłacic 300 zł za buteleczki preparatu( na allegro) , które wystarczą Wam na 3 zabiegi, czyli przy dobrych wiatrach nawet na rok.
To by było na tyle, jeśli o czymś sobie przypomnę, to na pewno dopiszę.
Ja polecam encanto z całego serca, jeśli nie tolerujecie swoich włosów tak, jak ja lub nie możecie ich okiełznać.
Wrzucam swoje włosy po keratynowym prostowaniu Encanto :)
Pozdrawiam,
Agg.
EDIT
LINK do notki z rezultatami po 5 miesiącach :) Zapraszam :)